Szkoła rodzenia online – czy to możliwe?

Dziś na naszym blogu publikujemy wywiad z jedną z naszych klientek, p. Izabelą Lenkiewicz, założycielką e-learningowej Szkoły Rodzenia przedPorodem.pl”. W wywiadzie p. Izabela opowiedziała nam o początkach swojej działalności a także o tym, jak udało jej się przekonać swoje klientki do szkoleń online. Rozmawiałyśmy też o korzyściach płynących z ich stosowania a także o najbliższych planach rozwoju szkoły.

 

 

Skąd wziął się pomysł na e-learningową szkołę rodzenia?

Początkowo postanowiłam dodatkowo wykorzystać czas urlopu wychowawczego, by zdobyć uprawnienia doradcy laktacyjnego. Jestem lekarzem, miałam już własne doświadczenia w tym temacie, bo jestem mamą trzech córek – pozostało mi odbycie dodatkowych kursów.

 

Po powrocie z pierwszego szkolenia w Warszawie, zaczęłam też myśleć o współpracy z położną i powołaniu szkoły rodzenia. Pomysł stworzenia kursu internetowego dla pań przygotowujących się do porodu podsunął mój mąż, który akurat w tym czasie rozkręcał własną firmę zajmującą się produkcją kursów e-learningowych. Tak więc Szkoła Rodzenia przedPORODEM.pl powstała z połączenia naszych pasji i zawodów.

 

Czy łatwo jest przekonać klientki do takiej formy szkolenia?

Biorąc pod uwagę całą grupę docelową, jaką stanowią panie będące w ciąży, to bywa różnie. Spotkałam się ze stwierdzeniem, że jest to naciąganie młodych mam na kolejny wydatek i że wszystkie informacje na temat ciąży, porodu i opieki nad dzieckiem, można za darmo znaleźć w internecie. Są na szczęście osoby, które napotykając na naszą ofertę, decydują się na udział w kursie, doceniając zalety takiej formy szkolenia.

 

Wiele osób chciałoby uczestniczyć w stacjonarnych szkołach rodzenia, ale z jakiegoś powodu nie jest to możliwe. Często problemem jest odległość od szkoły rodzenia, zbyt wysoka cena. Część pań ma zalecenie od lekarza, aby leżeć w ciąży i z tego powodu nie jest możliwe dojeżdżanie na stacjonarny kurs. Mamy też na internetowym kursie Polki przebywające poza granicami kraju, które chcą odbyć takie szkolenie w języku ojczystym.

Zdarzają się też klientki, które wychodząc z założenia, że obecnie wiele szkoleń odbywa się online, poszukiwały szkoły rodzenia w  takiej formie.

 

Jak w swojej działalności wykorzystuje Pani webinaria?

Uczestnicy e-learningowej Szkoły Rodzenia przedPORODEM.pl otrzymują możliwość udziału e-seminariach w pakiecie – obok multimedialnych lekcji, płyty DVD z gimnastyką oraz dostępu do forum z ekspertami.

 

Dla większości z nich jest to zupełna nowość i zaskoczenie, ale uczestniczą w webinariach bardzo chętnie.

 

Od kilku miesięcy działa też Internetowy Klub Mam mediaMAMA.pl w ramach którego odbywają się webinaria dedykowane młodym rodzicom.

 

W chwili obecnej ponad 90% klientów w tym projekcie stanowią byli uczestnicy kursu e-learningowego.

Mam jednak nadzieję, że krąg uczestników naszych webinariów będzie się powiększał. Prawdopodobnie osobom, które nigdy wcześniej nie uczestniczyły w e-seminariach, trudno  wyobrazić sobie, jak przebiega takie spotkanie i jakie mogą osiągnąć korzyści z udziału w nim.

 

Jakie korzyści wiążą się w Pani doświadczeniu z organizowaniem webinariów i szkoleń online?

 

Największą korzyścią jest to, że na webinaria mogę zaprosić wszystkie te osoby, które z różnych powodów nie miałyby okazji uczestniczyć w podobnych szkoleniach organizowanych metodą tradycyjną.

 

 

Dla wielu rodziców to jedyna możliwość kontaktu z ekspertem.

Poza tym dzięki temu, że wszystko rozgrywa się w naszych domach, koszty udziału w webinarium są o wiele mniejsze niż koszty tradycyjnych szkoleń – nie musimy wynajmować sali, dojeżdżać. Dla mnie z kolei jako biznes-mamy, to doskonały sposób na łączenie pracy zawodowej z macierzyństwem.

 

Bez wychodzenia z domu, mając stale oko na córki, mogę organizować szkolenia.

 

Kolejną zaletą jest pora, o której przyjęliśmy organizować webinaria. Spotykamy się o godzinie 21.00, czyli wtedy, gdy większość dzieci śpi. Nie ma raczej możliwości, by o tej porze organizować spotkania stacjonarne, a jest to bardzo dogodny czas dla rodziców, by ze spokojem wziąć udział w wykładzie.

 

W jaki sposób promuje Pani swoją działalność?

Początkowo najmocniej do promocji mojej działalności przyczyniły się media. Ukazało się kilka artykułów na nasz temat w prasie parentingowej, gościliśmy też w programach telewizyjnych.

 

Dziś najwięcej osób trafia do nas poprzez wyszukiwarki internetowe lub dowiaduje się o naszych projektach odwiedzając nasz blog.

 

Duży procent naszych uczestników w chwili obecnej to również osoby z polecenia. Korzystamy też z list mailingowych, które udało nam się stworzyć poprzez cały okres naszej działalności.

 

Jak zachęciłaby Pani do organizowania webinariów kogoś, kto nigdy nie miał z nimi styczności?

Jest to świetny sposób dotarcia ze swoją wiedzą lub przedstawienia swojego produktu czy usługi klientom, z którymi nigdy nie mielibyśmy sposobności spotkać się bezpośrednio.

 

Dzięki oszczędnościom, jakie daje taka forma szkolenia (nie wynajmujemy sali, nie musimy dojeżdżać itp.) możemy zaoferować tańsze szkolenie, niż miałoby to miejsce, gdyby odbywało się ono stacjonarnie.

 

Dzięki temu narzędziu możemy organizować spotkania online dla bardzo dużej grupy osób (nawet dla tysiąca), a także spotykać się z klientami indywidualnie.

 

Jak platforma ClickMeeting wpasowuje się w Pani potrzeby?

Zanim stałam się użytkownikiem ClickMeeting, przez trzy lata korzystałam z innej platformy do organizowania webinariów. Po tym czasie byłam zmuszona do poszukiwania nowego rozwiązania, gdyż firma oferująca poprzednie rozwiązanie zniknęła z rynku.

 

Po przetestowaniu kilku kolejnych ofert, wybrałam ClickMeeting z kilku powodów:  uczestnicy moich szkoleń nie mają większych trudności z logowaniem oraz odbiorem w czasie webinariów. Wszystko jest proste i intuicyjne.

 

Bardzo odpowiadał mi layout wirtualnego pokoju i możliwość dopasowania go jeszcze bardziej do moich potrzeb. Dużą zaletą jest tłumaczenie komunikatów na język polski oraz pomoc techniczna również w języku ojczystym. Muszę też wspomnieć o osobach zajmujących się sprzedażą oraz suportem, które tworzą bardzo przyjazną atmosferę – aż chce się współpracować  🙂

 

Jakie są Pani plany na przyszłość związane z rozwojem szkoleń online (i nie tylko)?  🙂

 

Przede wszystkim planuję poszerzyć ofertę webinariów o wiele nowych tematów, które sugerują także uczestnicy naszych spotkań.

 

 

 

Chciałabym również, by ta oferta „rosła razem z dziećmi” tak,  aby nasi klienci na każdym etapie wychowania swoich pociech, mogli wybierać interesujące ich webinaria.

 

 

Zakładamy również, że w naszej ofercie pojawiać się będą bezpłatne e-seminaria. Być może wtedy znajdą się osoby, które z ciekawości, bez ryzyka, że stracą pieniądze, wezmą w nich udział.

 

Myślę, że jest wtedy szansa, że przekonamy w ten sposób kolejnych rodziców, że jest to wartościowy sposób na poszerzenie swojej wiedzy na temat wychowania i opieki nad dzieckiem.

 

Inne plany? Obecnie pracuję nad wydaniem gazety w formie elektronicznej dla mam karmiących piersią. Będzie w przyszłości też drugie czasopismo, ale nie mogę jeszcze zdradzić o szczegółów.

 

Dziękujemy za rozmowę.

 

 

Ciekawi jesteśmy Waszych doświadczeń i obserwacji w dziedzinie e-learningu. Jakie macie spostrzeżenia zarówno z perspektywy uczestników jak i organizatorów takich spotkań?